Będąc dzisiaj w mieście (tak, mieszkam poza centrum Częstochowy), wstąpiłam do Rossmana. Od pewnego czasu planowałam zakupić róż do policzków... szperałam w internecie szukając dobrego kosmetyku w PRZYZWOITEJ cenie, haha nastolatki takie jak ja oszczędzają swoje kieszonkowe jak najlepiej umieją. Na początku planowałam róż z bourjois, ponieważ wiedziałam, że ten produkt jest wart swojej jakże wygórowanej ceny. Jednak, spotkałam się z bardzo dobrą opinią dotyczącą różu z Wibo... Wibo do tej pory znałam ze szminek porównywających to kultowych Chennel'ek. Posiadam jedną i mogę je bez zarzutu polecić ;))
Tak więc wybrałam kosmetyk w kolorze
1. Świetną rzeczą jest też to, że te róże mają dołączony aplikator (hyhy, osobą takim jak ja na pewno się to spodoba, liczba moich pędzli wynosi jedną sztukę :/)
Recenzja oczywiście pojawi się na stronie, oczywiście po kilkukrotnym zastosowaniu.
A Wy? Jaki jest Wasz ulubiony róż? Jaki możecie polecić?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz